Rozpoczął się szczyt G7 w Biarritz. „Być może nie osiągniemy wszystkiego”

„Być może nie osiągniemy wszystkiego, co zamierzamy, ale uczynimy, co w naszej mocy, byśmy byli skuteczni, jeśli chodzi o zapewnianie waszego bezpieczeństwa, tworzenie więcej miejsc pracy i zwalczanie nierówności, którą cierpicie. Będę was informował o naszych postępach” – napisał prezydent Francji Emmanuel Macron na Twitterze informując o otwarciu szczytu G7 w Biarritz. Francuscy komentatorzy są sceptyczni i w większości kwestionują przydatność szczytów G7.

 

„Szczyt G7 rozpoczynamy od spotkania w europejskim gronie. To pierwsze G7 Borysa Johnsona, a moje ostatnie” – napisał Donald Tusk. Warto zauważyć, że między Johnsonem a Tuskiem iskrzy a osią sporu jest brexit.

„Powiem naszym przyjaciołom w UE, że jeśli nie chcą brexitu bez umowy, to musimy pozbyć się z umowy backstopu. Jeżeli Donald Tusk nie chce zostać Mr No Deal, to mam nadzieję, że też weźmie pod uwagę ten punkt” – mówił wcześniej dziennikarzom brytyjski premier.

Johnson odpowiedział w ten sposób na wcześniejszy tweet Tuska, w którym przewodniczący RE wyraził nadzieję, że Johnson „nie przejdzie do historii jako »Mr No Deal«”. „UE jest gotowa na wysłuchanie skutecznych, realnych pomysłów, możliwych do zaakceptowania przez wszystkie kraje członkowskie, w tym Irlandię, jeżeli i wówczas gdy rząd Wielkiej Brytanii okaże gotowość do ich przedstawienia” – napisał na Twitterze Tusk. Zapowiedział też, że jutro spotka się z Johnsonem na marginesie szczytu G7.

Na wieczór zaplanowana jest kolacja szefów państw i rządów G7.

 

Szczyt G7 we Francji

Szczyt w Biarritz potrwa w dniach 24-26 sierpnia i będą na nim obradować przywódcy USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Japonii, Włoch i Kanady oraz Unii Europejskiej.

Liderzy mają rozmawiać o wyzwaniach w dziedzinie gospodarki, polityki zagranicznej i ochrony środowiska, a przewodnim tematem szczytu ma być zwalczanie nierówności. Dyskusje mają dotyczyć m.in. stosunków z Iranem, Rosją i Koreą Północną.

Francuscy komentatorzy kwestionują przydatność szczytów G7

Obserwatorzy zastanawiają się, do czego służą spotkania najbardziej uprzemysłowionych państw świata. I na ogół ich opinia co do przydatności takich szczytów jest sceptyczna.G7

Francuski prezydent Emmanuel Macron stara się przedstawić rozpoczynający się szczyt jako drogę do ratowania demokratycznego porządku światowego i sposób na ocalenie „europejskiej suwerenności”. Niektórzy z kolei mają nadzieję, że tragedia, jaką jest pożar dżungli w Amazonii skłoni zgromadzonych w Biarritz przywódców do nakreślenia bardziej konkretnych planów walki o ochronę środowiska.

Aktywiści organizacji pozarządowych oceniają G7 wyłącznie negatywnie. Dwa lata temu „kraje G7 zobowiązały się do redukcji gazów cieplarnianych i do zagwarantowania bezpieczeństwa żywnościowego. A dzieje się całkiem odwrotnie. Znów zwiększa się głód, jak i emisja gazów cieplarnianych” – powiedziała w wywiadzie dla RFI (francuskie radio dla zagranicy) Aurélie Trouvé z Alternatives G7.

Natomiast prezydent Francji przekonany jest zarówno o użyteczności, jak i skuteczności obecnego spotkania G7. Jak mówi, ponieważ uczestnicy reprezentują nie tylko potęgę gospodarczą, ale w przeciwieństwie do G20 również wspólne wartości, wierzy on, że ten szczyt „może stać się ważnym etapem uchronienia porządku międzynarodowego przed rozpadem i wstrzymania kwestionowania demokracji”.

źródło: Onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: